Na osiedlu jest nas już sporo. Coś się zaczyna dziać - pojawiają się różne pomysły, inicjatywy itd.
Uznałem, że warto utworzyć jakąś kronikę naszego życia osiedlowego. I miejsce do komentowania różnych spraw.
Zachęcam do wypowiadania się!
W tygodniu były wykonywane prace, które miały zabezpieczyć przed tego typu sytuacjami jak widać na zdjęciach chyba prace nie były skuteczne... próbowałem jeszcze dodać filmik jak się leje woda w jednym miejscu ale jakoś nie udało się wgrać...
Ponad dwa miesiące temu - 4-6 czerwca 2010 zgłaszalismy jako mieszkańcy u Pani, jako naszego Administartora:
1. usterki w postaci nieszczelnej instalacji przeciwdeszczowej, 2. zalewanego garażu - źle położonej kostki do garażu przez generalnego wykonawce, niesprawnie działającej pompy separatora 3. Powstajacego zagrzybienia i zawilgocenia ścian. Również pękania ścian.
Załączam kolejne zdjęcia z dnia dzisiejszego.
Do dnia dzisiejszego czyli 6 sierpnia 2010 nie usunieto problemu- przesyłam zdjecia datowane dzisiejszą datą. Ochrona osiedla nie mogła się w dniu dzisiejszym z Panią w tej sprawie skontaktowac.
W wyniku braku reakcji budynek i nasze wspólne mienie mieszkańców oraz spółki Ponar ulega ciągłej dewastacji, ściany zawilgoceniu, zagrzybieniu i pękaniu. Mam coraz większa obawę, że brak reakcji Administartora jest według kodeksu cywilnego działaniem na szkodę Wspólnoty. Pytanie z czego to wynika? Komu na tym zależy?
Ponownie wzywam do usunięcia tego wszystkiego o czym była mowa, w tym i innych zgłoszeniach, i tym co przedstwaiają zdjęcia do dnia 31 sierpnia 2010. W przeciwnym razie będziemy musieli sprawę skierować na drogę sądową.
Niniejszego maila kieruję do wiadomości do ukrytej listy mieszkańców jak i Szanonego Pana Prezesa spółki Ponar - Pana Bogdana Kolmasa.
W tygodniu były wykonywane prace, które miały zabezpieczyć przed tego typu sytuacjami jak widać na zdjęciach chyba prace nie były skuteczne...
OdpowiedzUsuńpróbowałem jeszcze dodać filmik jak się leje woda w jednym miejscu ale jakoś nie udało się wgrać...
Szanowna Pani,
OdpowiedzUsuńPonad dwa miesiące temu - 4-6 czerwca 2010 zgłaszalismy jako mieszkańcy
u Pani, jako naszego Administartora:
1. usterki w postaci nieszczelnej instalacji przeciwdeszczowej,
2. zalewanego garażu - źle położonej kostki do garażu przez
generalnego wykonawce, niesprawnie działającej pompy separatora
3. Powstajacego zagrzybienia i zawilgocenia ścian. Również pękania
ścian.
Załączam kolejne zdjęcia z dnia dzisiejszego.
Do dnia dzisiejszego czyli 6 sierpnia 2010 nie usunieto problemu-
przesyłam zdjecia datowane dzisiejszą datą. Ochrona osiedla nie mogła
się w dniu dzisiejszym z Panią w tej sprawie skontaktowac.
W wyniku braku reakcji budynek i nasze wspólne mienie mieszkańców oraz
spółki Ponar ulega ciągłej dewastacji, ściany zawilgoceniu,
zagrzybieniu i pękaniu. Mam coraz większa obawę, że brak reakcji
Administartora jest według kodeksu cywilnego działaniem na szkodę
Wspólnoty. Pytanie z czego to wynika? Komu na tym zależy?
Ponownie wzywam do usunięcia tego wszystkiego o czym była mowa, w tym i
innych zgłoszeniach, i tym co przedstwaiają zdjęcia do dnia 31 sierpnia
2010. W przeciwnym razie będziemy musieli sprawę skierować na drogę
sądową.
Niniejszego maila kieruję do wiadomości do ukrytej listy mieszkańców
jak i Szanonego Pana Prezesa spółki Ponar - Pana Bogdana Kolmasa.
z nadzieją ....
Z poważaniem
Piotr Borsukiewicz