piątek, 6 sierpnia 2010

Woda w garażu....










2 komentarze:

  1. W tygodniu były wykonywane prace, które miały zabezpieczyć przed tego typu sytuacjami jak widać na zdjęciach chyba prace nie były skuteczne...
    próbowałem jeszcze dodać filmik jak się leje woda w jednym miejscu ale jakoś nie udało się wgrać...

    OdpowiedzUsuń
  2. Szanowna Pani,

    Ponad dwa miesiące temu - 4-6 czerwca 2010 zgłaszalismy jako mieszkańcy
    u Pani, jako naszego Administartora:

    1. usterki w postaci nieszczelnej instalacji przeciwdeszczowej,
    2. zalewanego garażu - źle położonej kostki do garażu przez
    generalnego wykonawce, niesprawnie działającej pompy separatora
    3. Powstajacego zagrzybienia i zawilgocenia ścian. Również pękania
    ścian.

    Załączam kolejne zdjęcia z dnia dzisiejszego.

    Do dnia dzisiejszego czyli 6 sierpnia 2010 nie usunieto problemu-
    przesyłam zdjecia datowane dzisiejszą datą. Ochrona osiedla nie mogła
    się w dniu dzisiejszym z Panią w tej sprawie skontaktowac.

    W wyniku braku reakcji budynek i nasze wspólne mienie mieszkańców oraz
    spółki Ponar ulega ciągłej dewastacji, ściany zawilgoceniu,
    zagrzybieniu i pękaniu. Mam coraz większa obawę, że brak reakcji
    Administartora jest według kodeksu cywilnego działaniem na szkodę
    Wspólnoty. Pytanie z czego to wynika? Komu na tym zależy?

    Ponownie wzywam do usunięcia tego wszystkiego o czym była mowa, w tym i
    innych zgłoszeniach, i tym co przedstwaiają zdjęcia do dnia 31 sierpnia
    2010. W przeciwnym razie będziemy musieli sprawę skierować na drogę
    sądową.

    Niniejszego maila kieruję do wiadomości do ukrytej listy mieszkańców
    jak i Szanonego Pana Prezesa spółki Ponar - Pana Bogdana Kolmasa.

    z nadzieją ....

    Z poważaniem

    Piotr Borsukiewicz

    OdpowiedzUsuń